
... czyli test jajka.
Obiad: jajko na twardo, ziemniak, brukselka
Uwagi: Jak się można domyślić -żółtko się kruszy :) Z białkiem Mała radziła sobie trochę lepiej, ale też sporo się pokruszyło. Brukselkę za to je się bardzo dobrze - w sumie na moje to mogłaby być sztandarowym warzywem BLW, zamiast brokuła. Mały głąbek utrzymuje konstrukcję, a delikatne listki są mięciutkie i łatwo można je wyssać. Najlepiej podawać przekrojone na pół.
Brukselka świetnie nadaje się do samodzielnego jedzenia. U nas to ulubione warzywo Eli, zawsze pierwsze ląduje w paszczy - mięciutka, ale się nie rozpada. Nie podawałam nigdy przekrojonego, dla początkujących maluchów pewnie poręczniej. Widzę, że mała naprawdę wcina wszystko :). Ja się jeszcze z białkiem wstrzymałam, jak już pisałam w wielu kwestiach cykor ze mnie.
OdpowiedzUsuńA tam cykor, pewnie lepiej się znasz na żywieniu. Ja dopiero teraz zaczynam sprawdzać, co jest lekko- a co ciężkostrawne.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą w Szwajcarii (tu teraz mieszkamy) nie ma jakichś ogólnych schematów żywienia niemowląt po 6 miesiącu, decyduje się raczej indywidualnie. Wychodzi mi, że ja sobie bardzo do serca tę zalecaną "urozmaiconość" jadłospisu wzięłam :)
Już nie raz się spotkałam z tym, że w porównaniu z innymi krajami w ojczyźnie bardzo ostrożnie się podchodzi do karmienia niemowląt ze względu na ciężkostrawność niektórych produktów, jak i ze względu na alergię. Podobno białko jest mocno uczulające, piszę podobno, bo my ze względu na moją cykorowatą przypadłość, nie próbowaliśmy. Ideą BLW jestem zachwycona i nawet jak pojawi się papka to obok jest coś do małej łapki. Podpatrujemy z Elą przygody z jedzeniem twojej córki. Pozdrawiamy :).
OdpowiedzUsuń