sobota, 30 kwietnia 2011

Tajskie curry z bakłażanem i słodkim ziemniakiem


Obiadokolacja: tajskie curry z bakłażaem i ziemniakiem, podane z ryżem.

Uwagi: Curry zostało leciutko zmodyfikowane w stosunku do oryginalnego przepisu, część zmian ze względu na Małą (mniej pasty curry, brak sosu rybnego, a część z powodu braku składników (listki limety, kolendra), ale i tak była to normalna dorosła potrawa. Jedna z naszych ulubionych zresztą. Talerze rodziców różniły się tylko tym, że całość była wymieszana, dla Małej "wyłowilśmy" większe kawałki. Ale może trzeba było dać raczej wszystko zmieszane z ryżem? Bo ryż się z tego wszystkiego Małej najtrudniej jadło, próbowała sobie wpychać do buzi garściami, a ledwie parę ziarenek trafiało. Z ziemniakiem radziła sobie jak zwykle bardzo dobrze, z bakłażanem w zależności od kruchości - niektóre kawałki były bardziej miękkie, inne gumowate.

1 komentarz:

  1. Dlatego też poniekąd wymieszałam ostatnio szpinak z ryżem i odrobiną masła, bo całość jadło się Eli dużo lepiej niż sam ryż, na którego wcześniej miała ochotę a nie mogła sobie z nim poradzić.

    OdpowiedzUsuń