Wyobraźcie sobie, że zagraniczny kolega zaprosił was na egzotyczną kolację. Jakieś kraby (czy może homary?), które mają trochę mięska pochowanego w opancerzonych nóżkach, apetycznie pachnąca zupa serwowana tradycyjnie do jedzenia pałeczkami, a na deser: odrobina kawioru na maciupeńkich racuchach. Nie chcielibyście przyjść na taki posiłek głodni, prawda?
Wszystkie poradniki na temat BLW podkreślają, że dziecko zaczynające dopiero swoją przygodę z jedzeniem nie powinno siadać do stołu głodne. Brzmi to jak paradoks, ale przestaje być dziwne, gdy uświadomimy sobie, że mleko (z piersi matki albo modyfikowane) jest podstawą żywienia dużo dłużej niż 6 miesięcy. W ciągu drugiego półrocza życia stopniowo wzrasta znaczenie posiłków stałych. Mimo to kiedy dziecko kończy rok, mleko powinno zaspakajać aż 75% jego potrzeb energetycznych.
Półroczne niemowlę przy stole jest w takiej samej sytuacji, jak my w trakcie wizyty z nietypowym poczęstunkiem. Wszystko jest nowe: smak, zapach, konsystencja, sposób jedzenia. Zdecydowanie więcej energii pochłonie próba "rozgryzienia" sposobu jedzenia banana , niż tenże banan dostarczy kalorii.
No dobra, czytałam o tym, wiem jak to działa. A i tak łatwo popełnić błąd. Sobota była dość męczącym dniem, dużo się działo. Wieczorem oczywiście najpierw nakarmiłam Małą, a dopiero potem wzięłam się za przyrządzanie kolacji. Ale że kolacja była na ciepło i na dodatek zawierała kaszę, którą gotowałam po raz pierwszy, przygotowanie zajęło trochę czasu. Kiedy wreszcie siedliśmy do stołu, i my, i Mała byliśmy zmęczeni i głodni. W jej przypadku przejawiało się to tym, że bardzo niecierpliwie rzucała się na jedzenie, a kiedy nie było nic w zasięgu jej rączek denerwowała się mocno. Kolacja, tak jak pisałam, fruwała wszędzie (w czym duża oczywiście "zasługa" jedzenia jako takiego). Jak tylko skończyliśmy Mała przyssała się do piersi, a następnie zasnęła na dobre - pomimo że jeszcze sporo czasu zostało do jej zwykłej pory chodzenia spać.
Ile brokułów może zjeść półroczne dziecko na czczo? Żadnego, bo mądra mama nie pozwoli mu siąść do stołu z pustym żołądkiem :)
Rewelacyjny tekst, bardzo pomocny, chociaż intuicyjnie, bez czytania poradnika o BLW tak właśnie robię.
OdpowiedzUsuń