
Dziś mieliśmy rodzinne śniadanko, bo mąż pracował z domu.
Śniadanie: awokado, jogurt naturalny z owcy, wafelek ryżowy.
Uwagi: Awokado na pewno warto zostawiać w skórce (umywszy lub sparzywszy ją najpierw, oczywiście). Mnie coś podkusiło ("jakieś takie twardsze jest dziś to awokado") i je obrałam. Taaaa, twardsze było niż poprzednim razem, ale nadal strasznie śliskie. Jogurt oczywiście na spółkę z mamą :) Mała próbowała i zwykłą łyżką, i na waflu, i prosto z kubka. Wszystkie sposoby ładnie mażą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz