piątek, 8 kwietnia 2011

Dlaczego je ze stołu?!

Bo wygodniej. I bezpieczniej - nie ma talerzy, które by można zrzucić albo którymi można by się zamachnąć i uderzyć w głowę. I nic nie rozprasza, nie ma żadnych kolorowych owieczek czy Disneyowskich misiów. Jest tylko JEDZENIE.

Oczywiście stół myję przed każdym posiłkiem - tak samo jak myłabym talerz. Po posiłku zresztą też.

Dlaczego więc układam te kolorowe kompozycje na talerzach? Z paru powodów.
  • Zwykle wszyscy jemy to samo, więc na talerz Małej nakładam tak samo jak na talerze innych domowników.
  • Czasem nakładam wcześniej, żeby zdążyło wystygnąć.
  • Kiedy siadamy do stołu (Mała siedzi na kolanach któregoś z nas, rodziców), córka od razu wyciąga ręce w kierunku jedzenia. Jest dużo łatwiej, kiedy nic przed nią nie leży. Można wtedy spokojnie podłożyć pieluszkę tetrową, zapiąć śliniaczek, sprawdzić czy siedzi prosto - i dopiero wtedy wziąć się za jedzenie.
  • Nie dajemy wszystkiego na raz. Kładziemy przed Małą jedną fasolkę, kawałek indyka i marchewkę - a jak "zje", to dokładamy więcej z jej talerzyka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz