
Piszę ten wpis jeszcze w lekkim szoku, po tym jak córka spałaszowała wszystko co dla niej przygotowałam. I zapiła piersiowym mlekiem.
Obiad: nóżka kurczaka, pół marchewki, ćwierć selera (czyli to samo co tydzień temu).
Uwagi: Mała obgryzła mięsko z kości, a następnie tak uzyskane kawałki pracowicie zjadała. Ja jej tylko dokładałam marchewki i selera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz