Kolacja: gruby plasterek ogórka, mini-pomidorki.Uwagi: Kolacja miała w zamierzeniu nie tyle dać się Małej najeść, co umożliwić spokojne najedzenie się jej rodzicom. Spełniła swoje zadanie. Co prawda ilość pokazana na zdjęciu była grubo niewystarczająca i musieliśmy wymieniać wyssane pomidorki i wygryzione ogórki na nowe, ale ogólnie chyba był to dobry sposób na zajęcie córki bez zapychania jej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz